|
Przy użyciu skomplikowanego narzędzia o naziwe "Paint" udało nam się stworzyć graficzny plan naszej podróży dookoła świata. Na naszej trasie znajdą się 4 kontynenty: Europa, Ameryka Północna, Australia oraz Azja. Obraliśmy kierunek zwiedzania zachodni, mimo tego, że jeszcze kilka tygodni temu kupowaliśmy bilety na Kolej Transsyberyjską.
Zaplanowaliśmy naszą podróż następująco: Zostajemy u Rodziców po Wielkanocy i stąd zaczynamy naszą Przygodę. Nareszcie zwiedzimy port lotniczy w Bydgoszczy . - Bydgoszcz - Londyn (przylot 16/04)
Ciekawe gdzie spędzimy tą noc?  - Londyn - Nowy Jork (przylot 17/04)
Tu będziemy mieli tydzień na obejrzenie samego Nowego Jorku i na wycieczkę do Waszyngtonu. - Nowy Jork - Los Angeles (przylot 24/04)
Wypożyczamy samochód i przez 3 tygodnie robimy maksymalnie dużo kilometrów, aby choć trochę zobaczyć prawdziwą Amerykę. Chcemy zobaczyć San Francisco, Las Vegas, parki narodowe (Grand Canyon, Death Valley, Yosemite, Yellowstone), Disneyland w Kalifornii, przejechać się jakimś odcinkiem Route 66. - Los Angeles - Meksyk (przylot 15/05)
Prawdziwą przygodę czas zacząć. Stąd ruszymy do Panamy przez: Gwatemalę, Belize, El Salvador, Honduras, Nikaraguę, Kostarykę. Mamy na to 2,5 miesiąca, może zdążymy na czas wrócić do Meksyku . - Meksyk - Los Angeles - Nadi (przylot 02/08)
Kilka dni na największej wyspie Fidżi - Viti Levu. Tu sobie zrobimy wakacje od podróżowania. Już nam się wydaje że za krótko, pewnie będziemy nieco zmieniać rezerwacje. - Nadi - Sydney (przylot 08/08)
Oglądamy stolicę i zwiedzamy wschodnie wybrzeże Australii. - Cairns - Tokyo (przylot 22/08)
Mamy nadzieję, że kilka dni w Japonii nie zrujnuje naszego budżetu . Z Osaki płyniemy promem do Szanghaju a następnie wschodnim wybrzeżem Chin do Azji Południowo-Wschodniej. Zobaczymy co nam się uda zwiedzić. Chcielibyśmy wszystko: Wietnam, Laos, Kambodżę, Tajlandię, Malezję, Singapur. Prawie na pewno nie zdążymy do Indonezji . Następnie powrót do Chin i wyprawa do Tybetu. Może jakiś trekking w kierunku Everestu? Z Tybetu do Nepalu (znów trekking?), dalej do Indii. Z Indii przez Pakistan ponownie do Chin - tym razem zachodnich i północnych. Przeprawa do Mongolii i z Ułan Bator Transsibem do Moskwy. A stąd do domu mały rzut beretem. |